Strona Główna BRATERSTWO WILKÓW
Wszystko o wilkach w jednym miejscu. Forum dla wszystkich ludzi, którzy chcą bratać się z Wilkami, i dla wszystkich Wilków, którym zamknięto ich fora.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
PODANIA O WILKACH NA ŚWIECIE.
Autor Wiadomość
ANDREAN 
Administrator
Samotny Wilk


Wiek: 103
Dołączył: 08 Kwi 2014
Posty: 2256
Skąd: Jestem tu od zawsze.
Poziom: 38
HP: 609/4353
 14%
MP: 2078/2078
 100%
EXP: 108/153
 70%
Wysłany: 2015-03-13, 21:47   PODANIA O WILKACH NA ŚWIECIE.

Wilk- potulne stworzenie.

Wieśniacy jońscy wierzą, że wilka stworzył Jezus, żeby bronił ogrodu Matki Boskiej przed kozami. Ale prawie zawsze wilka utożsamia się ze złem, symbolem diabła, którego trzeba ciągle nawracać. Wielu świętych, w tym i Franciszek z Asyżu, uczyniło z wilka zwierzę potulne jak baranek. Kiedy wilk pożarł psa św. Herweuszowi z Bretanii, ten zmusił go, by służył mu za przewodnika. A gdy w Normandii (opactwo Jumieges) wilk zabił osła, jego właściciel, św. Austrebert zmusił drapieżnika do noszenia bielizny do pralni.
_________________
A WE MNIE SAMYM WILKI SĄ DWA,
OBLICZE DOBRA, OBLICZE ZŁA.
WALCZĄ ZE SOBĄ NIEUSTANNIE,
WYGRYWA TEN, KTÓREGO KARMIĘ.
 
     
ANDREAN 
Administrator
Samotny Wilk


Wiek: 103
Dołączył: 08 Kwi 2014
Posty: 2256
Skąd: Jestem tu od zawsze.
Poziom: 38
HP: 609/4353
 14%
MP: 2078/2078
 100%
EXP: 108/153
 70%
Wysłany: 2015-03-13, 21:49   NIEBIAŃSKI WILK.

Niebiański wilk.

W Chinach wierzono, że przyczyną zaćmienia Słońca jest połknięcie tej gwiazdy przez olbrzymiego niebiańskiego wilka. Wojownicy bronili Słońca przed potworem posyłając w nie tysiące strzał oraz bijąc w bębny. W Europie wilk uważany jest za zwierzę nocne i kojarzy się go z Księżycem.
_________________
A WE MNIE SAMYM WILKI SĄ DWA,
OBLICZE DOBRA, OBLICZE ZŁA.
WALCZĄ ZE SOBĄ NIEUSTANNIE,
WYGRYWA TEN, KTÓREGO KARMIĘ.
 
     
ANDREAN 
Administrator
Samotny Wilk


Wiek: 103
Dołączył: 08 Kwi 2014
Posty: 2256
Skąd: Jestem tu od zawsze.
Poziom: 38
HP: 609/4353
 14%
MP: 2078/2078
 100%
EXP: 108/153
 70%
Wysłany: 2015-03-13, 21:50   SYNOWIE SZAREGO WILKA.

Synowie szarego wilka.

Turcy i Mongołowie, będący sobie nawzajem wrodzy, uważali się za potomków szarego wilka. Po najeździe Mongołów żywy pozostał tylko jeden wojownik turecki. Przygarnęła go wilczyca i zaprowadziła w góry do ziemskiego raju. Z ich związku zrodził się nowy turecki naród i pod przewodnictwem wielkiego szarego wilka przywędrował na obecne tereny Turcji. Również mongolski cesarz szczycił się tym, że jest synem wilka...
_________________
A WE MNIE SAMYM WILKI SĄ DWA,
OBLICZE DOBRA, OBLICZE ZŁA.
WALCZĄ ZE SOBĄ NIEUSTANNIE,
WYGRYWA TEN, KTÓREGO KARMIĘ.
 
     
ANDREAN 
Administrator
Samotny Wilk


Wiek: 103
Dołączył: 08 Kwi 2014
Posty: 2256
Skąd: Jestem tu od zawsze.
Poziom: 38
HP: 609/4353
 14%
MP: 2078/2078
 100%
EXP: 108/153
 70%
Wysłany: 2015-03-13, 21:52   UPUAUT - BÓG - WILK.

Upuaut - bóg-wilk.

Egipcjanie z miasta Asjut czcili boga - wilka o imieniu Upuaut ("ten, który otwiera drogi"). Bóstwo to, niezwykle wojownicze, przynosiło łatwe zwycięstwa władcom Górnego Egiptu. W czasie uroczystości noszono jego posąg na czele procesji. Asjut zostało wkrótce (po osiedleniu się Greków w Egipcie) przemianowane na Lykopolis (miasto wilka).
_________________
A WE MNIE SAMYM WILKI SĄ DWA,
OBLICZE DOBRA, OBLICZE ZŁA.
WALCZĄ ZE SOBĄ NIEUSTANNIE,
WYGRYWA TEN, KTÓREGO KARMIĘ.
 
     
ANDREAN 
Administrator
Samotny Wilk


Wiek: 103
Dołączył: 08 Kwi 2014
Posty: 2256
Skąd: Jestem tu od zawsze.
Poziom: 38
HP: 609/4353
 14%
MP: 2078/2078
 100%
EXP: 108/153
 70%
Wysłany: 2015-03-13, 21:54   WILK DOBRĄ WRÓŻBĄ.

Wilk dobrą wróżbą.

Starożytni Rzymianie uważali za dobrą wróżbę zobaczenie wilka, stworzenia poświęconego Marsowi, bogu wojny. Swe zwycięstwo nad Galami pod Sentinium w Umbrii w 195 r p.n.e. przypisywali właśnie wilkowi, któremu bóg nakazał siać popłoch i zamieszanie w szeregach przeciwnika.
_________________
A WE MNIE SAMYM WILKI SĄ DWA,
OBLICZE DOBRA, OBLICZE ZŁA.
WALCZĄ ZE SOBĄ NIEUSTANNIE,
WYGRYWA TEN, KTÓREGO KARMIĘ.
 
     
ANDREAN 
Administrator
Samotny Wilk


Wiek: 103
Dołączył: 08 Kwi 2014
Posty: 2256
Skąd: Jestem tu od zawsze.
Poziom: 38
HP: 609/4353
 14%
MP: 2078/2078
 100%
EXP: 108/153
 70%
Wysłany: 2015-03-13, 21:55   LYKAON.

Lykaon.

Kiedy boskiemu Zeusowi w czasie wielkiej uczty podano potrawę z ludzkiego mięsa, bóg wpadł w straszliwą złość i postanowił ukarać winowajcę. Ofiarą jego gniewu padł król Arkadii, Likaon - bóg przemienił go w wilka, a królewski pałac zniszczył piorunem.
_________________
A WE MNIE SAMYM WILKI SĄ DWA,
OBLICZE DOBRA, OBLICZE ZŁA.
WALCZĄ ZE SOBĄ NIEUSTANNIE,
WYGRYWA TEN, KTÓREGO KARMIĘ.
 
     
ANDREAN 
Administrator
Samotny Wilk


Wiek: 103
Dołączył: 08 Kwi 2014
Posty: 2256
Skąd: Jestem tu od zawsze.
Poziom: 38
HP: 609/4353
 14%
MP: 2078/2078
 100%
EXP: 108/153
 70%
Wysłany: 2015-03-13, 21:57   STRAŻNICY WALHALLI.

Strażnicy Walhalli.

W pałacu Walhalla u stóp Odina siedzącego na tronie leżały dwa wielkie wilki: Geri Pasibrzuch i Freki Żarłok. Jadły one resztki ze stołu rzucane im przez boga. Nad wejściem głównym do pałacu, w murze obronnym zawieszona kamienna głowa wilka spełniała rolę wartownika.
_________________
A WE MNIE SAMYM WILKI SĄ DWA,
OBLICZE DOBRA, OBLICZE ZŁA.
WALCZĄ ZE SOBĄ NIEUSTANNIE,
WYGRYWA TEN, KTÓREGO KARMIĘ.
 
     
ANDREAN 
Administrator
Samotny Wilk


Wiek: 103
Dołączył: 08 Kwi 2014
Posty: 2256
Skąd: Jestem tu od zawsze.
Poziom: 38
HP: 609/4353
 14%
MP: 2078/2078
 100%
EXP: 108/153
 70%
Wysłany: 2015-03-13, 21:59   SPOŁECZNOŚĆ WILKÓW.

Społeczność wilków.

Gruzińscy górale uważali, że wilki były zorganizowane w społeczność podobną do ludzkiej. Opiekował się nimi Giwargi, czyli św. Jerzy z Gór, który pozwalał wilkom swobodnie poruszać się na ziemi. Nie uważano ich za dzikie zwierzęta. Myśliwy, który zabił wilka, nosił po nim żałobę, jakby zabił człowieka.
_________________
A WE MNIE SAMYM WILKI SĄ DWA,
OBLICZE DOBRA, OBLICZE ZŁA.
WALCZĄ ZE SOBĄ NIEUSTANNIE,
WYGRYWA TEN, KTÓREGO KARMIĘ.
 
     
ANDREAN 
Administrator
Samotny Wilk


Wiek: 103
Dołączył: 08 Kwi 2014
Posty: 2256
Skąd: Jestem tu od zawsze.
Poziom: 38
HP: 609/4353
 14%
MP: 2078/2078
 100%
EXP: 108/153
 70%
Wysłany: 2015-03-18, 18:51   

Legenda Eskimoska.

WILK I KARIBU

Na początku była Kobieta i Mężczyzna i nic innego nie chodziło, nie pływało i nie latało po świecie, aż pewnego dnia Kobieta wykopała w ziemi wielki dół i zaczęła w nim łowić. Jedno po drugim wyciągała różne zwierzęta , a ostatnim jakie wyciągnęła z dziury, było karibu. Po czym Kaila, który jest bogiem nieba, powiedział Kobiecie, że karibu to największy dar ze wszystkich, gdyż on żywi człowieka.
Kobieta puściła karibu na wolność i kazała mu się rozejść po kraju i rozmnażać, i karibu spełniło jej polecenie. Z czasem kraj stał się pełen karibu, tak że synowie Kobiety mieli dobre polowanie i dosyć jadła, odzieży i dobre skóry na swoje namioty, wszystko z karibu. Synowie kobiety polowali tylko na duże, tłuste karibu, bo nie chciało się im zabijać słabych, małych i chorych zwierząt, gdyż nie były one dobre ani do jedzenia, ani na skóry. I stało się po pewnym czasie, że chore i słabe przewyższyły liczbą tłuste i mocne. Zobaczywszy to synowie przerazili się i poskarżyli Kobiecie.

Wówczas Kobieta zrobiła czar i przemówiła do Kaili w te słowa: Twoja robota jest niedobra, ponieważ karibu stają się coraz słabsze i chore. Jeżeli je będziemy jedli, to też na pewno będziemy chorzy i słabi. Kaila usłyszała i odpowiedziała: Moja robota jest dobra. Powiem Amorakowi (Wilczemu Duchowi), a on powie to swoim dzieciom, i będą zjadać chore, słabe i małe karibu, żeby kraj pozostał dla tłustych i dobrych. I tak się stało. I dlatego karibu i wilk to jedno, gdyż karibu żywi swym ciałem wilka, a wilk utrzymuje karibu w sile i zdrowiu.
_________________
A WE MNIE SAMYM WILKI SĄ DWA,
OBLICZE DOBRA, OBLICZE ZŁA.
WALCZĄ ZE SOBĄ NIEUSTANNIE,
WYGRYWA TEN, KTÓREGO KARMIĘ.
 
     
ANDREAN 
Administrator
Samotny Wilk


Wiek: 103
Dołączył: 08 Kwi 2014
Posty: 2256
Skąd: Jestem tu od zawsze.
Poziom: 38
HP: 609/4353
 14%
MP: 2078/2078
 100%
EXP: 108/153
 70%
Wysłany: 2015-03-18, 18:56   

Legenda Szoszonów.

Szoszoni wyobrażali sobie Stworzyciela jako Wilka. Czuli do niego duży respekt.
Dawno temu Wilk i wiele innych zwierząt chodziły po Ziemi i rozmawiały jak ludzie.
Kojot także potrafił mówić, lecz Szoszoni trzymali się od niego z dala, ponieważ był oszustem. Kojot był przeciwny Wilkowi, ponieważ ten był poważany wśród Szoszonów. Kojot był przebiegły, postanowił zemścić się na Wilku. Chciał sprawić, aby Szoszoni stali się wrogami Wilka i miał doskonały ku temu plan.
Pewnego dnia Wilk i Kojot dyskutowali o ludziach. Wilk głosił, że jeśli człowiek umrze on mógłby przywrócić go do życia przez wystrzelenie pod niego strzały. Kojot słyszał o tym wcześniej i postanowił wprowadzić swój plan w życie.
Uśmiechnął się niewinnie i powiedział Wilkowi, że jeśli przywróci każdego do życia to wkrótce nie będzie wolnej przestrzeni na Ziemi.
- Raz umarli – powiedział Kojot – powinni zostać martwi.
„Jeśli Wilk przyjmie moją propozycję” – pomyślał Kojot – „wtedy Szoszoni go znienawidzą raz na zawsze”.
Wilk był zmęczony tym, że Kojot ciągle wystawia go na próbę i wiedział, że szykuje jakiś podstęp, ale nic nie mówił. Stwierdził, że czas dać Kojotowi nauczkę.
Kilka dni później Kojot przybiegł do Wilka. Jego sierść była nastroszona, a oczy pełne paniki. Wilk wiedział, co się stało: syn Kojota został ugryziony przez Grzechotnika i żadne zwierze nie było by w stanie tego przeżyć. Kojot błagał Wilka o przywrócenie jego syna do życia. Wilk przypomniał Kojotowi, że raz umarli powinni pozostać martwi. Przestał przywracać ludzi do życia, jak zasugerował Kojot.
Szoszoni mówią, że tamten dzień był pierwszym, w którym śmierć przyszła na Ziemię i że za złe Kojota postępowanie, jego syn umarł pierwszy.
Nikt nigdy już nie powrócił do życia, a ludzie zawsze smucili się, gdy umierał, ktoś z ich braci.
Wbrew wysiłkom Kojota Szoszoni nigdy nie znienawidzili Wilka, ale podziwiają jego siłę, mądrość i moc aż do dziś.
_________________
A WE MNIE SAMYM WILKI SĄ DWA,
OBLICZE DOBRA, OBLICZE ZŁA.
WALCZĄ ZE SOBĄ NIEUSTANNIE,
WYGRYWA TEN, KTÓREGO KARMIĘ.
 
     
ANDREAN 
Administrator
Samotny Wilk


Wiek: 103
Dołączył: 08 Kwi 2014
Posty: 2256
Skąd: Jestem tu od zawsze.
Poziom: 38
HP: 609/4353
 14%
MP: 2078/2078
 100%
EXP: 108/153
 70%
Wysłany: 2015-03-18, 19:02   FENRIR.



Fenrir.

Fenrir, zwany także Fenrisem jest olbrzymim wilkiem, znanym z mitologii Skandynawskiej. Był on jednym z trojga dzieci, jakie Loki miał z olbrzymką Angerbodą. Najbardziej charakterystyczną rzeczą, oprócz jego wzrostu, a raczej z jego racji, było to, że podczas ziewania olbrzymią szczęką dotykał nieba, a żuchwą ziemi.
Bogowie obawiali się, że gdy mały Fenrir dorośnie, stanie się zagrożeniem dla nich, dlatego postanowili spętać go ogromnym łańcuchem. Jednakże wilk wydostał się nie tylko z niego, ale także kolejnego, o wiele potężniejszego. Karły oplotły więc magiczny sznur zwany Glenpirem, który był zrobiony z odgłosu stąpania kota, brody kobiety, korzenia skały, ścięgien niedźwiedzia, oddechu ryby i śliny ptaka.
Następnie bogowie zabrali Fenrira na wyspę, gdzie mieli go spętać magicznym sznurem, jednak wilk okazał się sprytniejszy i wyczuł podstęp. Zgodził się na związanie sznurem, pod warunkiem, że jeden z bogów włoży dłoń w jego paszczę, czego podjął się bóg Tyr. Jednakże gdy już spętali wilka, nie mógł on uwolnić swojej ręki i wtedy rozwścieczony wilk odgryzł mu ją. Od tamtego pamiętnego dnia Tyr zwany był jednorękim.
Mitologia skandynawska głosi, że Fenrir ma się oswobodzić ze swych więzów w czasie ostatecznej walki bogów z olbrzymami i pożreć Odyna w dzień Ragnarök. Nastepnie zostanie zabity przez syna Odyna, Widara.
_________________
A WE MNIE SAMYM WILKI SĄ DWA,
OBLICZE DOBRA, OBLICZE ZŁA.
WALCZĄ ZE SOBĄ NIEUSTANNIE,
WYGRYWA TEN, KTÓREGO KARMIĘ.
 
     
ANDREAN 
Administrator
Samotny Wilk


Wiek: 103
Dołączył: 08 Kwi 2014
Posty: 2256
Skąd: Jestem tu od zawsze.
Poziom: 38
HP: 609/4353
 14%
MP: 2078/2078
 100%
EXP: 108/153
 70%
Wysłany: 2015-06-29, 00:03   MILON Z KROTONU.



Tragiczny koniec sławnego atlety Milona z Krotonu
Już w VI w. p.n.e. igrzyska olimpijskie miały gwiazdę, która cieszyła się nie mniejszą sławą niż dzisiejsi sportowcy. Gdy atleta Milon z Krotonu pojawiał się na stadionie w Olimpii, tłumy szalały. A on prezentował na piasku areny niewiarygodne wyczyny: podnosił wysoko potężne ciężary, rzucał nimi, radził sobie też z żywymi zwierzętami. Wydawało się, że takiego olbrzyma nic nie powstrzyma. Czy aby jednak nie zaszkodziła mu pycha?
Najbardziej lubiane starożytne igrzyska odbywały się na cześć boga Zeusa regularnie co cztery lata, od 776 r. p.n.e. Występ w zawodach był wielkim zaszczytem. Igrzyska cieszyły się olbrzymim zainteresowaniem widzów - na trybunach zasiadało nawet 40 tys. wielbicieli sportu! A było na co popatrzeć.

Igrzyska rozpoczynały obrzędy religijne, później, także ku chwale bogów, na arenę wybiegali sportowcy, którzy rywalizowali w kilku dyscyplinach, takich jak biegi, zapasy czy wyścigi rydwanów. Z biegiem czasu konkurencji było coraz więcej (w czasie największego rozkwitu - 18), początkowo jednodniowa impreza przedłużyła się do 5 dni. Takie zawody jak boks czy pankration wymagały siły i wielkiej sprawności. Trudno powiedzieć, czy ówczesnemu niepokonanemu Milonowi z Krotonu dorównałby któryś z dzisiejszych wieloboistów...

Zabił byka gołymi rękami

Potężny, świetnie zbudowany Milon triumfował w zawodach w Olimpii sześć razy pod rząd, podobna sztuka miała mu się udać także w Delfach - wynik wręcz niewiarygodny. Siłacz chętnie popisywał się swoimi zdolnościami. Wedle jednej z relacji, w święto wziął na barki zwierzę potężne jak baran, wśród zgromadzonego tłumu niósł je tak lekko, że wszyscy osłupieli. Jednak prawdziwego cudu dokonał na równinie w Pizie pod ołtarzem ofiarnym. Kiedy prowadzili tam młodego byczka, rozszarpał go jednym ruchem na pół i całego sam zjadł. Skąd grecki olbrzym czerpał swoją siłę?
Przodek współczesnych kulturystów

Jego treningi zapewne wyglądały podobnie jak ćwiczenia współczesnych kulturystów. Podobno w młodości dźwigał młode cielę i nosił je na plecach. Wraz z tym jak rosło cielę, stopniowo wzrastała także siła Milona. Wykorzystywał więc podstawowe zasady kulturystki - stopniowe zwiększanie obciążenia. Jadł podobno tylko kozie mięso i mleko i nawet latem, które w Grecji bywa bardzo gorące, ubierał się w ciepłe skóry.

Eksperci są zgodni: przypomina to dzisiejszą dietę białkową, opierającą się na zmniejszaniu warstwy tłuszczu podskórnego, która pełni funkcję termoizolacyjną. Dzięki temu Milon zyskiwał nie tylko potrzebną masę mięśniową, lecz także kondycję fizyczną. Zapewniało mu to niezliczone zwycięstwa. Przemyślany plan treningu ułożył dla niego sławny matematyk Pitagoras (ok. 570-510 p.n.e.), z którym zaprzyjaźnił się w Krotonie.

Wielki obżartuch

Wielka siła Milona wymagała odpowiedniej ilości pożywienia. Dlatego też atleta utrzymywał pierwsze miejsce zarówno w sporcie, jak i w jedzeniu. Ponoć potrafił naraz zjeść dziewięć bochenków chleba, dziewięć kilogramów mięsa i popić to dziewięcioma litrami wina.

Współcześni specjaliści uważają jednak podobne relacje za przesadzone. Bajkom na temat obżarstwa, które na pewno prowadziłoby do nadwagi, zaprzeczają informacje, które mówią o jego fizycznym pięknie. Ponadto Milon miał mieć także zamiłowanie do nauki, był zatem antycznym ideałem, łączącym w sobie piękno ciała z pięknem umysłu.
Smutny koniec legendarnego bohatera

A może było inaczej? Jak opisywał rzymski historyk Pliniusz Starszy (23-79), Milon miał nosić zawsze przy sobie pewien szczególny kamień, kryształ, i to właśnie jemu zawdzięczał niezwykłą siłę.

Choć mógłby się wydawać tak idealną postacią, sukcesy i powszechny podziw, jaki budził, wzbudziły w Milonie uczucie pychy. Wedle antycznych relacji miał tym podpaść bogom, którzy postanowili przykładnie go ukarać. W rzeczywistości atleta przecenił zapewne swoje możliwości i to doprowadziło go do tragicznego końca. Starzejący się atleta chciał jeszcze spróbować swoich sił i starał się rozerwać rękoma pień. Jednak podpórka wypadła, a szczelina w pniu ścisnęła Milonowi palce u obu rąk. Bezbronny zapaśnik został rozszarpany przez sforę wilków.

Czy to kolejna legenda, czy prawdziwa historia, która potwierdza to, że żadna sława ani ludzka siła nie są bezgraniczne?


Ź...facet.interia.pl
_________________
A WE MNIE SAMYM WILKI SĄ DWA,
OBLICZE DOBRA, OBLICZE ZŁA.
WALCZĄ ZE SOBĄ NIEUSTANNIE,
WYGRYWA TEN, KTÓREGO KARMIĘ.
 
     
ANDREAN 
Administrator
Samotny Wilk


Wiek: 103
Dołączył: 08 Kwi 2014
Posty: 2256
Skąd: Jestem tu od zawsze.
Poziom: 38
HP: 609/4353
 14%
MP: 2078/2078
 100%
EXP: 108/153
 70%
Wysłany: 2015-10-25, 19:20   

WILK W KULTURZE ESKIMOSKIEJ.

W wielu kulturach wilk stanowi symbol siły i wewnętrznej mocy. Eskimosi szanują wilki zważywszy na ich wielką skuteczność w walce z innymi zwierzętami i umiejętności łowieckie. „Centralną postacią mitologii Eskimosów, tak samo zresztą jak większości paleoazjatów (Czukczów, Koriaków i in.) i Indian jest Kruk (mądry). Według ich wyobrażeń brał on udział w stworzeniu świata i obdarzony był siłą nadprzyrodzoną oraz zdolnościami magicznymi. Niekiedy jednak występuje Kruk w bajkach eskimoskich jako postać naiwna, głupia i śmieszna, będąca przedmiotem kpin.”
_________________
A WE MNIE SAMYM WILKI SĄ DWA,
OBLICZE DOBRA, OBLICZE ZŁA.
WALCZĄ ZE SOBĄ NIEUSTANNIE,
WYGRYWA TEN, KTÓREGO KARMIĘ.
 
     
ANDREAN 
Administrator
Samotny Wilk


Wiek: 103
Dołączył: 08 Kwi 2014
Posty: 2256
Skąd: Jestem tu od zawsze.
Poziom: 38
HP: 609/4353
 14%
MP: 2078/2078
 100%
EXP: 108/153
 70%
Wysłany: 2015-10-25, 19:23   

INDIANIE I WILKI

Plemiona indiańskie wykorzystują nierzadko wilcze przebranie do straszenia zwierzyny i wzbudzania weń grozy. Wilk w języku Dakotów to "Sunkma’nitu Tanka", czyli "nauczyciel, ten, który odnajduje i wskazuje odpowiednią drogę". Wilk był opisywany jako urodzony wędrowiec, który przemierza świat w poszukiwaniu własnej drogi i przynosi do plemienia nowe nauki – dzieli się swoją mocą. Indianie wierzyli, że wyczuwa niebezpieczeństwo na duże odległości i potrafi ochronić swoją rodzinę przed wrogiem. Mimo, że jest silnie związany z rodziną i tworzy związki na całe życie z jedną partnerką, wykazuje także skłonności do życia w samotności. Ma bardzo wyczulone zmysły i czerpie moc z księżyca, który w dawnych wierzeniach symbolizował energię i zdolności parapsychiczne. Wilk obdarzony jest intuicją, która wydaje się niezwykle przydatna w codziennym życiu. Uczy, jak ważne jest dzielenie się z innymi.
_________________
A WE MNIE SAMYM WILKI SĄ DWA,
OBLICZE DOBRA, OBLICZE ZŁA.
WALCZĄ ZE SOBĄ NIEUSTANNIE,
WYGRYWA TEN, KTÓREGO KARMIĘ.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
NAKARM MNIE ZANIM ODEJDZIESZ. Flag Counter
CURRENT MOON
 PitaPata Dog tickers
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 9